Abenomika – z czym to się je?

Czytając najnowsze doniesienia ze świata finansów i gospodarki, coraz częściej można natknąć się na termin “abenomika”. Nie każdy jednak wie, do czego to słówko odnieść, w jakim kontekście odczytywać. Gospodarka, do której się odnosi, należy natomiast do jednej z najważniejszych na świecie.

Abenomika to plan premiera Japonii, Shinzo Abe, na rewitalizację tamtejszej gospodarki. Bardziej odpowiednim wydaje się neologizm “abenomia”, jako, że termin powstał z połączenia nazwiska Abe ze słowem “ekonomia” (eng. economics). Po wygranych wyborach przez partię, której Abe szefuje, plan powinien ruszyć z kopyta. Warto znać trzy filary, na podstawie których dany projekt się opiera.

Plan zakłada dyskusyjne kroki, jak obniżenie wartości pieniądza przez dodruk jena. Plan Abe, by poluzować politykę monetarną jest o tyle odważny, że niektóre jego elementy godzą – mniej, lub bardziej bezpośrednio – w same jej fundamenty. Rząd w swej polityce przywrócenia niskiego kursu jena jest jednak niestrudzony, stąd po raz pierwszy w Japonii został wprowadzony cel inflacyjny.

Kolejnym filarem abenomiki jest – podana jako przykład – emisja obilgacji państwowych. Inwestycje publiczne mają pobudzić popyt przy pomocy płynności finansowej, którą zapewnia bank centralny. Ma to się stać dźwignią dla gospodarki, którą należy eksploatować…

…ale nie można jej eksploatować bez końca. Japoński rząd zaznacza, że dobrze wie, iż niemożliwym jest ciągłe stwarzanie popytu, który fundowałyby środki publiczne. Dlatego, podczas gdy ów sztuczny popyt byłby tworzony, koniecznym jest wprowadzenie swoistej strategii rozwoju; cyklu, w ramach którego firmy pożyczają pieniądze, inwestują je, a dzięki powiększeniu przychodów tworzą miejsca pracy i podwyższają płace. Dopiero to zapewni Japonii stały wzrost gospodarczy.

Plan premiera Japonii zakłada uratowanie sytuacji finansowej Kraju Kwitnącej Wiśni przez ożywienie gospodarki. Trudno mówić o sukcesie lub jego braku tak szybko po wprowadzeniu abenomiki, ale rynek zdaje się reagować na nią pozytywnie, a najnowsze kursy walut pokazują, że jen zaczął spadać. Odpowiedzi należy szukać nie wcześniej, niż w roku 2020, na kiedy Abe zaplanował osiągnięcie dwukrotnej wartości japońskich inwestycji zagranicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *