Frankowicze odetchną?

Jeśli wierzyć prognozom, frank szwajcarski może wrócić do poziomu z 2011 roku. Tak przynajmniej przewidują specjaliści i zapowiadają dalej, że wzrośnie cena dolara i delikatnie spadnie euro. Na sprawdzenie przepowiedni poczekamy do kilku miesięcy.

W najbliższym czasie złotówka ma rosnąć w siłę względem waluty eurolandu. Patrząc na dzisiejsze kursy walut(gdzie 1 euro kosztuje 4,24zł), euro może spaść nawet o 10 groszy. Wahania mają dotknąć również dolara. Ten, po chudych czasach, ma się przez najbliższe pół roku doczekać trzyprocentowego zwiększenia wartości.

Z nowych prognoz najbardziej ucieszą się kredytobiorcy spłacający kredyt we franku szwajcarskim. Kurs frankama spaść do poziomu porównywalnego z 2011 rokiem. Drugi miesiąc przyszłego roku ma przynieść 15 groszy spadku szwajcarskiej waluty.

Są to prognozy optymistyczne, ale nawet sceptycy uważają, że źle nie będzie. Szczególnie u nas: Polski PKB ma na koniec roku zwiększyć się o ponad 1% względem roku ubiegłego. Ma to nas wyróżniać nie tylko na tle Unii Europejskiej, ale również, co bardzo ważne, państw okolicznych. To może (i powinno) spopularyzować pośród inwestorów złotówkę.

Rzeczywistość już nieraz zaskakiwała prognostyków, trzeba jednak przyznać, że najbliższe pół roku zapowiada się dobrze. Przede wszystkim dla wspomnianych “frankowiczów” – ci, szczególnie w dobie niepokojów o kredyty walutowe w całej Europie, będą mieć okazję nieco odetchnąć.