Nie chcemy euro

Ministerstwo Finansów opublikowało “Monitor opinii publicznej” na podstawie badania Ipsos, który dotyczy poparcia wprowadzenia w Polsce euro. Entuzjastów tej waluty może zmartwić jego wynik – cały czas większość Polaków jest przeciwna przyjęciu pieniądza Unii Europejskiej.

Najważniejsza statystyka mówi, że euroentuzjastów jest mniej, a jego przeciwników – więcej. Za wprowadzeniem euro opowiedziało się tylko 30 procent badanych, czyli poparcie tego rozwiązania spadło względem zeszłego roku o jeden punkt procentowy. Eurosceptyków przybyło o 2 procent – przy 56-procentowym sprzeciwie z zeszłego roku, w najnowszym badaniu Ipsos ich odsetek wynosi 58. Z ankietowanych osób 11 procent nie wskazała swego stanowiska.

Jak alarmuje Ministerstwo Finansów, aż 70% badanych czuje się niedostatecznie poinformowana w temacie nowej waluty i jej wprowadzenia. Stąd MF nadzieję na złamanie negatywnego nastawienia widzi w kampanii informacyjnej, którą należałoby przeprowadzić najpóźniej na kilka lat przed wprowadzeniem Polski do strefy euro. Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen (61%), pogorszenia własnej sytuacji finansowej (34%) oraz wzrostu biedy (29%). Jeśli chodzi o opinie dotyczące efektów wprowadzenia euro w innych państwach, tylko 4 procent respondentów uważa, że nowa waluta wpłynęłaby na gospodarkę i życie obywateli korzystnie. Negatywny wpływ głosiło 27 procent badanych.

Pełne badanie możecie pobrać ze strony Ministerstwa Finansów. Zmiany względem badań poprzednich mogą wydawać się znikome, ale nie ulega wątpliwości, że Polacy póki co nie chcą europejskiego pieniądza w swoich portfelach. Nieco straszy kurs euro, w którym – po zamianie średnich zarobków ze złotówek – zarabiać będziemy 873,35 euro. Polacy boją się zwyżek cen i pozbawionych płac zmian. W tym świetle, obywatelom nie trzeba doinformowania na temat euro, tylko pozytywnych perspektyw na wprowadzenie euro w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *